czwartek, 6 lutego 2014

Biedronkowy flirt

Quinta das Setencostas DOC Alenquer 200

aaaa....Quinta das Setencostas, czerwone wino z "romantyczną" historią. Opowieść zaczyna się prozaicznie w Biedronce, kładę trzy butelki na taśmę przy kasie, wina podjeżdżają do Pani kasjerki, wyciągam pieniądze, a tu nagle:

"Widzę ze Pan lubi wina" i po chwili " Dużo osób mówi, że to wino jest bardzo dobre" i (!) "Ja też czasami lubię wypić wino". Oczy podniesione, lekki uśmiech....

Co robić, czy to flirt, czy normalna "przy-kasowa" rozmowa. Podaję pieniądze, myśląc intensywnie nad własną odpowiedzią. Patrze w bok, tylko jedna osoba za mną (nie ma presji, cholera).

Muszę coś powiedzieć, "Tak, tęż czytałem w internecie, że to dość dobre wino" - wydusiłem.

"W internecie?" - pyta jasna dama.

"Tak, jest sporo stron które opisują wina z Biedronki i Lidla. Pomagają w wyborze."

"Oh!?" - cicho wzdycha Pani zza kasy.

Biorę resztę i uciekam niczym 13-letnia dziewica, jednak przed ucieczką rzucam finalne - "Do widzenia, dziękuje"

Quinta das Setencostas jest jak ta sympatyczna Pani zza kasy, może nie sięga najwyższych lotów, ale jednak coś w nim jest. Siła, zaskoczenie i wyrazisty smak. Wytrawne i ten wiek. To jest wino po które warto wrócić. Warte zachodu i wydania troszkę więcej kasy. Mi smakowało i polecam je na wieczory przy kominku lub słuchając bluesa.

Tylko o czym będziemy rozmawiać przy następnej wizycie...przy kasie.

Biedronka 24.90 PLN
Ocena: Bardzo Dobre

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz